środa, 27 marca 2019

Góry Zachodniorumuńskie (Apuseni), jaskinie - Rumunia

Rumunia słynie m.in. z legendarnego Drakuli, potężnych zamczysk sąsiadujących z górskimi masywami i oczywiście z dziewiczej przyrody. Podczas kilkudniowej wycieczki w tamtejsze rejony, tak jak zaplanowaliśmy, kilkakrotnie wędrowaliśmy górskimi szlakami. Jedną z wypraw odbyliśmy do krasowego kompleksu Cetăţile Ponorului (Twierdzy Ponoru) znajdującego się na płaskowyżu Padiș w górach Apuseni (Góry Zachodniorumuńskie). Tereny te wywarły na mnie ogromne wrażenie! Jaskinie skrywające jeszcze sporo tajemnic, ponory, wąwozy i niesamowite formacje skalne to tylko niektóre z osobliwości tamtejszego regionu. Jeśli lubisz przygody albo szukasz pomysłu jak spędzić np. majówkę, to idealnie trafiłeś!
***
Romania is known i. a. from the legendary Dracula, huge castles neighbouring with mountain ranges and of course unspoiled nature. During lasting few days trip in the area, just like we planned, we travelled several times through mountain trails. One of our hiking was to the karst complex Cetăţile Ponorului located on the Padiș plateau in the Apuseni Mountains (Western Mountains). The area impressed me! Caves still hiding some mysteries, ponors, gorges and incredible rock formations are only few among a lot of peculiarities of the region. If you like adventures or if you're looking for ideas for spending free weekend, I invite you to read more.



Wędrówkę rozpoczęliśmy wcześnie rano w pobliżu pola namiotowego Glăvoi (46.579825, 22.702508). Ze względu na okropny stan drogi tam prowadzącej zaparkowaliśmy dużo szybciej. Nie chcieliśmy ryzykować-o usterkę w tych warunkach nie trzeba było się szczególnie starać. W październiku na polu nie zastaliśmy innych turystów, nie było też śladu po namiotach.
***
We started the trip early in the morning nearby the Glăvoi camping (46.579825, 22.702508). A road leading to the place has very bad condition so we decided to park much quicker. We didn't want to take a risk-it wasn't difficult to get a car breakdown. In October on the campsite there weren't any tourists and signs left by tents.

Na pewno już kiedyś o tym wspominałam. Mam słabość do kudłatych, mięciusich, pochłaniających kilogramy trawy owieczek. Podczas wędrówki po rumuńskich szlakach natknęłam się na kilka kierdli. Poskutkowało to tym, że przynajmniej na chwilę musiałam się przy nich zatrzymać i zachwycając się pstryknąć zdjęcia. Jak widać one totalnie mnie olały. Nie robiły sobie nic z naszego spotkania i dalej skubały świeże, soczyste źdźbła. 
***
For sure I mentioned about it. I have a weakness for shaggy, soft, absorbing kilograms of grass sheeps. During wandering through Romanian trails I came across few flocks. I stopped in those places and admiring them I took some pictures. As you can see they totally ignored me. They didn't pay any attention to our meeting and kept on eating fresh, juicy grass-stalks.

Otaczające drzewostany miały ciekawy skład gatunkowy. Z przyjemnością przemierzałam kolejne części trasy niebieskim szlakiem wśród różnobarwnych drzew, zza których przebijały się promienie jesiennego słońca.
***
Surrounding tree stands had interesting species composition. I roamed with pleasure on next parts of the route along a blue trail among multicolour trees which had an autumnal sun behind.

Miodunka plamista  (Pulmonaria officinalis)
***
Common lungwort (Pulmonaria officinalis)

Wzdłuż trasy rozciągają się różnokształtne formacje skalne. Część z nich utrudniała wędrówkę, podobnie jak wystające ponad ziemię korzenie drzew. Z drugiej strony dzięki temu podróż była ciekawa i krajobraz wokół stale się zmieniał. Wśród skał wypatrzyłam kilka gatunków roślin, które także można spotkać na terenie Polski, przy czym u nas występują rzadko i są pod ochroną. Tereny, które przemierzaliśmy znajdują się w obrębie Parku Narodowego Apuseni.
***
Along the route stretch multiform rock formations. Some of them interrupted my wander, similar as trees' roots situated above the ground. On the other hand the travel was interesting and landscape around was changing all the time. Among rocks I noticed few plant species which in Poland occur rarely and are protected. The area where we travelled is located in the Apuseni National Park.

Gdy pomyślałam o tym, że pod moimi stopami znajduje się całkiem odmienny świat pełen krasowych jezior, wodospadów i jaskiń wydawało się to niewyobrażalne. W dalszej części podróży udało mi się ujrzeć tę magiczną podziemną krainę, dzięki czemu utwierdziłam się, że nie jest to mit.
***
When I thought that under my feet there is situated entirely diffrent world full of karst lakes, waterfalls and caves it seemed unimaginable to me. In a further part of travel I saw this magical underground land, so it confirmed that it's not a myth,





Dostęp do niektórych jaskiń jest naprawdę trudny. Oprócz korzystania z łańcuchów i drabinek fragmenty trasy trzeba pokonać skacząc z kamienia na kamień unikając dzięki temu zamoczenia w wodzie. Czołówka przy eksplorowaniu jaskiń była niezbędna. Jedyne światło docierające do korytarzy pochodziło z otworów usytuowanych ponad naszymi głowami, gdzieś wysoko w skalnych ścianach. Do środka grot przez ,,okna" wpadło kilka drzew, stanowiących kolejną przeszkodę na mojej drodze.
***
Access to some caves is really difficult. Besides using chains and ladders, part of the route we beat jumping from stone to stone trying to avoid getting wet. Exploring caves a headlamp was necessary. The only light in corridors was coming from holes situated above our heads, somewhere high in rocky walls. Through ,,windows" to caves fell few trees-another obstacles on my way.



Jedna z kilku jaskiń odwiedzonych przeze mnie w Rumunii wyróżniała się pod względem wielkości. Jej ogrom to było coś! Droga do niej prowadząca również się odznaczała. Określiłabym ją jako najtrudniejszy fragment trasy.
***
One of few caves which I visited in Romania stood out in terms of its size. It was huge! The way leading to it was also distinctive. I would say that it was the most difficult part of our hiking.

W otaczających drzewostanach dominował świerk (Picea abies), buk (Fagus sylvatica), ponadto występował tam także jawor (Acer pseudoplatanus).
***
In surrounding woods Norway spruce (Picea abies) and Europen beech (Fagus sylvatica) were the main species. Morover there occurred sycamore (Acer pseudoplatanus).

Paproć ze zdjęcia to języcznik zwyczajny (Phyllitis scolopendrium) zwyczajowo zwany językiem jelenim. Nazwa jak pewnie się domyślacie pochodzi od wyglądu jej liści. Na spodniej stronie liści języcznika liniowo umiejscowione są kupki zarodników. Roślina należy do rodziny zanokcicowatych (Aspleniaceae). Spotkać ją można m.in. na Roztoczu, na Pogórzu Kaczawskim, w Karpatach czy w Sudetach.
***
The fern from the photo it's the hart's-tongue (Phyllitis scolopendrium). The name as you probably guessed come from leaves' look. The plant belongs to the Aspleniaceae family. It occurs i.a. in the Roztocze, Pogórze Kaczawskie, Carpathians and Sudetes.

Podejścia, nie licząc tych do jaskiń, w większości nie były mocno strome. Jeśli nie chcecie wędrować po trudniejszych szlakach, to możecie dostosować trasę tak, aby poruszać się po tych łatwiejszych. Wiele z nich określiłabym jako mało wymagające.
***
Most climbs, except those leading to caves, were not very steep. If you don't want to wander on more difficult trails you can personalize your route and use easier ways. A lot of them are not demanding.

Żółta Skała, czyli rumuńskie Piatra Galbenei to szczyt (1243 m), z którego rozpościera się widok na południową stronę Gór Bihor. Można podziwiać z niej Cucurbata Mare (1849 m)-najwyższy szczyt Bihoru. W tym miejscu zdecydowaliśmy się na dłuższą przerwę. Tak samo jak wcześniej również na szczycie nie spotkaliśmy innych turystów. Byłam tym faktem naprawdę zdziwiona. Jak to możliwe, że w tak wyjątkowych rejonach, a do tego przy sprzyjających warunkach pogodowych nikt inny oprócz nas nie wędruje szlakami? Generalnie było już po sezonie, więc pewnie to była główna przyczyna, a zarazem odpowiedź na moje rozmyślania. Niesamowicie mi się to podobało, nie powiem, że nie. W spokoju mogłam przyjrzeć się mijanym przy ścieżkach gatunkom, obcować z naturą, a przy okazji po prostu się odstresować.
***
From the Romanian Piatra Galbenei (,,yellow stone", 1243 m) there is a view on southern part of the Bihor Mountains. From it you can admire Cucurbata Mare (1849 m)-the highest top of the Bihor. In this place we decided to stop for a longer break. Just like before also on the top we didn't meet any other tourists. I was really surprised because of that. How was it possible that in such an unique area, moreover in good weather conditions no one was travelling? Generally it was after the season so for sure that was the main reason and also an answer for my reflection. I really liked that. In peace I could look at some species growing next to trail, commune with nature and by the way relax.

Nie polecam wybierania się na wędrówkę bez porządnych, wygodnych, wyższych butów. Bez nich można nabawić się uszkodzeń m.in. w okolicach kostki i po prostu łatwo jest się poślizgnąć. Moje już nie raz mnie uratowały ;)
***
I don't recommend to wander not having good, comfortable shoes. Without them it's easy to receive some injuries i.a. in ankle's area and simply to slip. I was saved by mine not once.




Po przejściu całej trasy napotkałam kolejne owce. Aby dostać się do ziemi niektóre z nich klękały. Pierwszy raz widziałam takie zachowanie. Wiecie o nim coś więcej?
***
At the end of my route I met other sheeps. To get to ground some of them kneeled. I saw the behaviour for the first time. Do you know anything more about it?


Te które nie żerowały, wygrzewały się w promieniach jesiennego słońca. Spotkanie kierdla z powyższych zdjęć było zwieńczeniem naszej wyprawy. Nadszedł czas wracać. W drodze powrotnej spotkaliśmy (uwaga, uwaga!) ,,aż" dwóch turystów. Podsumowując, kraina, którą przemierzaliśmy kryje ogromną ilość niesamowitych miejsc, tworów natury, przez co  podczas dość krótkiej wizyty nie było możliwe, aby zobaczyć je wszystkie. Nie pozostaje mi nic innego jak jeszcze kiedyś tam wrócićJeśli zastanawiasz się czy Rumunia to dobry plan na wyjazd, to więcej nie myśl, tylko pakuj plecak i ruszaj w drogę! 
***
These which weren't feeding, they were basking in the autmnal sun. Meeting the flock was the end of our travel. We had to come back home. On our way back we met two tourists. To sum up, the land where we wandered hides a huge amount of amazing places, natural creatures so during our quite short visit it wasn't possible to see them all. In the future I need to come back there. If you're wondering about going to Romania stop thinking, start to pack your backpack and hit the road!

https://www.facebook.com/WomanFromForest/ https://plus.google.com/u/0/101124493003007642760 https://www.instagram.com/womanfromforest/ https://twitter.com/WomanFForest womanfromforest@gmail.com

5 komentarzy:

  1. Wspaniałe wyprawa :)
    Nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem owiec...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowity kraj, długo już myślę, by go odwiedzić, ale emigracja mocno ograniczyła moje kierunki. Ciężko się ruszyć gdzie indziej, kiedy każde wolne wykorzystuje się na Ojczyznę.

    Październik, ogóle jesień, uważam za najlepszą porę do wędrowania. Przede wszystkim nie ma wielu ludzi, a złocące się drzewa dodają uroku.

    Jak buty trekkingowe, to (póki zima śniegiem nie sypnie) – tylko niskie połówki. Nie dobrze jest mieć usztywniony staw skokowy. Od wysokich butów można się nabawić kontuzji kostki. ;) Potwierdzi Ci to każdy doświadczony wędrowiec górski.

    Nigdy nie widziałam klęczącej owcy przy jedzeniu, a mam spory teren do obserwacji pod oknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się tam wybrać :) A co do butów, to podczas moich wędrówek zdecydowanie bardziej sprawdzają się wyższe (nie chodzi o wysokie) buty.

      Usuń
  3. Drakula... zawsze było mi go szkoda.
    Fajnie tak pospacerować wirtualnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń