Kolejnym miejscem na mapie Gór Bystrzyckich, które warto odwiedzić, jest Fort Wilhelma
ukryty w lesie. Prowadzi do niego krótka i łatwa trasa. Więcej dowiecie się z postu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 czerwca 2024
sobota, 8 czerwca 2024
Legendarny Strażnik Wieczności i tajemniczy głaz w Górach Bystrzyckich, Sudety Środkowe
Góry Bystrzyckie skrywają mnóstwo tajemniczych miejsc. Możemy do nich trafić wędrując tamtejszymi szlakami, a także gdy zboczymy z utartych tras. O jednym z nich słyszałam już lata temu i w końcu postanowiłam tam zawitać. Słyszeliście o Strażniku Wieczności? Koniecznie musicie się tam wybrać!
sobota, 17 grudnia 2022
Rykowisko i nocleg w górskiej chatce
Cześć!
Po wielu godzinach montażu, na mój kanał na YouTube wrzuciłam nowy film. Opowiada on o mojej wędrówce w czasie rykowiska w Sudetach, a także o noclegu leśnej, górskiej chatce. Zachęcam do obejrzenia! Czekam na Wasz odzew, czy film się spodobał. Pozdrawiam ;)
Link do filmu: https://youtu.be/pg8Nnb9imWs
piątek, 29 listopada 2019
Za co lubię jesień?

Z czym kojarzy Ci się jesień? Jeśli myślisz o tej porze roku jako o smutnej, szarej, a do tego nudnej, to zapraszam do czytania dalej. W przypadku gdy lubisz ten czas, podziel się proszę dlaczego. W poście poruszę głównie tematy związane z przyrodą, co nie będzie odmiennością od tematyki strony. Napomknę też o tym dlaczego jesienią warto podróżować. Zapewne już kiedyś o tym wspominałam. Nic się nie zmieniło, nadal tak myślę ;)
***
What comes to your mind when you think of autumn? If it reminds you of a sad, grey and also boring season, I recommend you to read this post. In case that you like this time, share why, please. It shouldn't surprise you that in the post I'll mention about nature topics and also I'll add why autumn is a great time for travelling. I think that in previous posts I wrote about it but I haven't change my mind so I'll remind you of that;)
środa, 27 marca 2019
Góry Zachodniorumuńskie (Apuseni), jaskinie - Rumunia

Rumunia słynie m.in. z legendarnego Drakuli, potężnych zamczysk sąsiadujących z górskimi masywami i oczywiście z dziewiczej przyrody. Podczas kilkudniowej wycieczki w tamtejsze rejony, tak jak zaplanowaliśmy, kilkakrotnie wędrowaliśmy górskimi szlakami. Jedną z wypraw odbyliśmy do krasowego kompleksu Cetăţile Ponorului (Twierdzy Ponoru) znajdującego się na płaskowyżu Padiș w górach Apuseni (Góry Zachodniorumuńskie). Tereny te wywarły na mnie ogromne wrażenie! Jaskinie skrywające jeszcze sporo tajemnic, ponory, wąwozy i niesamowite formacje skalne to tylko niektóre z osobliwości tamtejszego regionu. Jeśli lubisz przygody albo szukasz pomysłu jak spędzić np. majówkę, to idealnie trafiłeś!
***
Romania is known i. a. from the legendary Dracula, huge castles neighbouring with mountain ranges and of course unspoiled nature. During lasting few days trip in the area, just like we planned, we travelled several times through mountain trails. One of our hiking was to the karst complex Cetăţile Ponorului located on the Padiș plateau in the Apuseni Mountains (Western Mountains). The area impressed me! Caves still hiding some mysteries, ponors, gorges and incredible rock formations are only few among a lot of peculiarities of the region. If you like adventures or if you're looking for ideas for spending free weekend, I invite you to read more.
środa, 16 maja 2018
Wąwóz Homole - Pieniny

Jeden z ostatnich postów na moim blogu dotyczył Pienin, do których w dzisiejszym wpisie powrócimy. W czasie wędrówki na najwyższy szczyt tego pasma, czyli na Wysoką znaną także jako Wysokie Skałki (1050 m n.p.m.) stwierdziliśmy, że skoro już przyjechaliśmy w te rejony, warto byłoby zobaczyć coś więcej. Nasz wybór padł na znajdujący się nieopodal, znany wąwóz Homole. Gdy ktoś opowiada o Pieninach, zazwyczaj pierwszym miejscem, które kojarzy mi się z tym pasmem jest właśnie ten wąwóz. Różnokształtne skały, wartki potok, ciekawe gatunki fauny i flory to niektóre z cech wyróżniających to miejsce. Nie zdziwi Was pewnie to, że corocznie odwiedza je tak spora rzesza turystów. Właśnie z tego powodu lepiej wybrać się tam poza sezonem...
***
One of my last posts was about the Pienins. In this post we'll back to the same place. During my hiking to the highest top of this mountain range, on Wysoka also called Wyoskie Skałki (1050 m) we decided that we want to see more. As our next point of the travel we chose the Homole glen. When someone talk to me about the Pienins, the first place which I think about is exactly the glen. Differently shaped stones, fast brook, interesting species of fauna and flora are unique in this place. You'll not be surprised that every year a lot of tourists visit the Homole glen. Because of that it's better to go there out of season...
środa, 21 marca 2018
Wysoka (Wysokie Skałki) - Pieniny

Wyjazd tam, gdzie rozpościerają się te niezwykłe widoki był całkowicie spontaniczny. W sumie jak większość moich wyjazdów, o których piszę posty. Nie powinno to Was raczej zaskoczyć. Dzieje się tak oczywiście przez ograniczoną ilość czasu wolnego - wiadomo - studia, praca itd. Nie stanowi to jednak żadnego problemu. Jeśli tylko nadarzy się okazja, aby gdzieś jechać, to po prostu jadę. Decyzję podejmuję zazwyczaj w kilka chwil. Nie potrzebuję planowania moich wyjazdów wcześniej. Dzięki takim, nawet jednodniowym wyprawom, mogę odpocząć od zgiełku miasta, poobcować z naturą, trochę się poruszać, za czym zwykle już po dwóch dniach spędzonych w Krakowie tęsknię. Na szczęście usytuowanie Miasta Królów Polski jest jak dla mnie idealne. Nawet po niecałej godzinie podróży znaleźć się możemy na górskich szlakach. Pod tym względem Kraków przebija dwa pozostałe polskie miasta, gdzie mogłabym studiować na kierunku przeze mnie wybranym jakim jest leśnictwo. Wystarczy tych rozmyślań, wróćmy do tematu tego wpisu... Pierwszą tej zimy wędrówkę odbyłam w Pieninach, a właściwie w ich wschodniej części zwanej Małymi Pieninami. Jeszcze w XVIII wieku obszar ten nosił nazwę Gór Szlachotwskich.
***
Travel there, where all of these amazing views are located, was totally spontaneous. In fact most of my posts include trips like that. It shouldn't surprise you. It happens of course because of my limited time - studies, work etc. Luckily it's not a problem for me. When I have a chance to go anywhere, I just go there. I usually take a decision in a few whiles. I don't need to plan my travels earlier. Thanks to these even only one-day excursions I can rest from the city, spend time in nature and have a little more sport. I miss it after two days in Kraków. Fortunately, the location of the City of Kings is perfect for me. Even only after about one hour of travel we can get to mountain trails. In this respect Kraków is better than other Polish cities where I could study forestry. That's enough, let's get back to the point of the post. My first winter wander this year I took to the Pienin Mountains, actually to the Eastern part called Małe Pieniny (Little Pienins). In the XVIII century the area was known as Góry Szlachtowskie.
wtorek, 6 marca 2018
Wędrówki po magicznych Bieszczadach

Właściwie w każdym miejscu na ziemi znajdziemy coś ciekawego, coś co przykuje naszą uwagę. Góry są dla mnie szczególnie interesujące. Pisząc to, myślę między innymi o części Karpat jaką jest polski fragment Bieszczadów Zachodnich. Tę część Polski jak do tej pory odwiedziłam kilkakrotnie. Jeśli tylko nadarzy się okazja, to zapewne tam wrócę. Na uwagę zasługuje na pewno nie tylko Bieszczadzki Park Narodowy, ale także okolica Baligrodu, której będzie głównie dotyczyć ten post.
***
Basically, in every place on earth we will find something interesting, something what attracts our attention. Mountains for me are especially curious. Writing it, I'm thinking i.a. about part of the Carpathian Mountains, more precisely about a piece of the Western Bieszczady Mountains. I visited this part of Poland few times. If I'll get a chance to come there one more time, surely I'll back there! For the attention deserves not only the Bieszczady National Park but also the area nearby Baligród-the post is exactly about the place.
środa, 28 lutego 2018
Sudecki Dzielec w Lądku-Zdroju

Lądek-Zdrój jest niewielkim miasteczkiem leżącym w województwie dolnośląskim, które kilka razy w roku odwiedzam. Jego malownicze usytuowanie, mnóstwo przyrodniczych ciekawostek, a także multum zabytków za każdym razem zachęcają mnie do przybycia w te rejony. W paśmie Krowiarek, nad Lądkiem-Zdrojem, wznosi się szczyt mierzący 534 m n.p.m., który zwie się Dzielec. Było to jedno z miejsc, które odwiedziłam podczas mojego, jeszcze jesiennego, pobytu w Sudetach.
***
Lądek-Zdrój is a small town situated in Lower Silesian Voivodeship, which I visit few times a year. Its picturesque location, a lot of natural curiosities and plenty of monuments is a motivation for me to come there. In the Krowiarki Mountain Range, above Lądek-Zdrój, rises up a top (534 metres above sea level), called Dzielec. It was one of places which I explored during my autumnal stay in the Sudetes.
poniedziałek, 19 lutego 2018
Najwyższy szczyt Gorców zimą - Turbacz

Słysząc Turbacz przed oczami ukazuje mi się upalny letni dzień, podczas którego wędrowałam po zboczach tego masywu. Wtedy to moja trasa rozpoczęła się na Przełęczy Knurowskiej leżącej w pobliżu Ochotnicy Górnej i Knurowa. Tym razem mojej podróży towarzyszyła zgoła odmienna aura. Kilkudniowe opady śniegu spowodowały, że cała okolica pokryta była białym puchem. Zimową wyprawę na najwyższy szczyt Gorców zaczęliśmy w Klikuszowej.
***
When I hear the Turbacz I see hot day in summer when I wandered through the massif's slope. Then my travel started in the Przełęcz Knurowska nearby Ochtonica Góra and Knurów. This time the aura was completely different. Few days it was snowy so the area was covered by a white fluff. Winter excursion on the highest top of the Gorce Mountains we began in Klikuszowa.
niedziela, 4 lutego 2018
Zwierzęta Bieszczadów

Bieszczady są miejscem wyjątkowym pod względem unikatowej fauny i flory, niesamowitych widoków. Choć z roku na rok stają się coraz częściej odwiedzane przez turystów, to nadal znajdziemy w nich niezliczoną liczbę miejsc, w których odpoczniemy od codzienności. Mój ostatni pobyt w Bieszczadach przypadł na jesień. Trwał zaledwie kilka dni, jednak zapisał mi się w pamięci bardzo dokładnie. Wracając do tego czasu, wydaje mi się, że byłam tam w ubiegłym tygodniu. Jesienny wyjazd w Bieszczady (swoją drogą bardzo spontaniczny) zaliczam do naprawdę udanych. W czasie pieszych wędrówek miałam okazję podziwiać sporo cudów natury po raz pierwszy w życiu. Jednym z nich była m.in. dokładnie przyglądająca mi się sóweczka (Glaucidium passerinum) ze zdjęcia powyżej. Jest to najmniejsza sowa Polski, a nawet Europy. Okazało się, że nie była zbytnio płochliwa, ale po kilku minutach pozowania do zdjęć odleciała.
***
Bieszczady Mountains are unique due to its outstanding fauna and flora, amazing views. Every year there come more and more tourists, but you can still find a lot of places for rest. My last stay in Bieszczady was in autumn. The visit lasted just few days, however I remember it really precisely. I feel like it was one week ago. Autumnal travel (by the way really spontaneous) I classify as a good one. During hiking I got a chance to admire a lot of natural wonders for the first time in my life. On the above photo you can see one of them- the Eurasian pygmy owl (Glaucidium passerinum) which looked on me. It's the smallest Polish and even European owl. It wasn't affraid of me-the owl flew after few minutes posing for photos.
wtorek, 2 stycznia 2018
Jesienne wędrówki po Sudetach

Chociaż od kilku dni mamy już kalendarzową zimę, to w zakamarkach laptopa zachowało się jeszcze trochę zdjęć z moich jesiennych wypraw. Tym razem post będzie mieszanką fotografii z różnych miejsc z naszej pięknej polskiej części Sudetów. Na zdjęciu możecie podziwiać moją nową koleżankę-towarzyską, czarną (oprócz końcówki ogona) owieczkę, napotkaną przeze mnie w drodze na jeden ze szczytów.
***
Although from few days we have winter, in laptop's nooks there are still some photos from my autumnal trips. This time the post will be also about Sudetes, but more like mix of photos and places. On the photo there you can admire my new friend-social and black (except for the tail's end) sheep, which I met on my way to one top.
czwartek, 21 grudnia 2017
Suchoń, Sudety Wschodnie

Suchoń to kolejny szczyt, który udało mi się zdobyć podczas mojej ostatniej wizyty w Sudetach Wschodnich. Mierzy dokładnie 964 m n.p.m. i jest to najwyższy szczyt pasma Krowiarek. Wznosi się powyżej miejscowości Marcinków, a także Idzików. Dzień, w którym zawitałam na Suchoniu był mglisty, dzięki czemu las wyglądał naprawdę tajemniczo. Wszystko wokół sprawiało, że czułam się tam trochę jak w baśni z czarodziejami i magicznymi stworzeniami.
***
Suchoń is the next top which I reached during my last visit in the Eastern Sudetes. It's about 964 meters above sea level and it is the highest top of the mountain range Krowiarki. At the foot of the mountain there are villages Marcinków and Idzików. The day when I arrived on the Suchoń was foggy, so forest looked like really mysteriously. Everything around seemed to be like from a fairytale with wizards and magical creatures.
niedziela, 19 listopada 2017
Czarna Góra, Sudety

Około dwóch miesięcy temu wreszcie zagościłam w Sudetach, a dokładniej w Sudetach Wschodnich. Co prawda pojawiam się tam kilka razy w roku, jednak wciąż czuję niedosyt. Jest tam naprawdę duuuużo do zobaczenia! Jaskinie, malownicze szlaki, zabytki, wodospady, góry... Pod tym względem rejon Ziemi Kłodzkiej, bo dokładniej tam miałam okazję być, jest wyjątkowy. Jak zwykle podczas moich wędrówek, wspięłam się na kilka szczytów. Dwa dni spędziliśmy w jednej z górskich chatek, oczywiście bez prądu i innych udogodnień. Po tym czasie ruszyliśmy dalej. Naszym celem okazał się jeden ze szczytów Masywu Śnieżnika - Czarna Góra.
***
About two months ago I finally appeared in the Sudetes, and more precisely in the Eastern Sudetes. In fact I go there few times a year, but I still want more. There is so much to see! Caves, picturesque trails, monuments, waterfalls, mountains... Therefore the Ziemia Kłodzka, because there I was, is unique. As always during my hiking , I reached some tops. We spent two days in one cottage in mountains, of course withous electricity and other conveniences. After this time we moved further. One of Śnieżnik's tops - Czarna Góra - was our purpose.
wtorek, 12 września 2017
Zachód Słońca na Ćwilinie - Beskid Wyspowy

Skoro trafiło mi się kilka wolnych dni, zapewne nie będzie to dla Was dziwne, że wybrałam się w góry. Ostatnim razem, czyli w lipcu, odwiedziłam Beskid Żywiecki, a w nim m.in. Halę Krupową. W weekend również zawitałam w Beskidach, tym razem, nie pierwszy już raz, zdecydowałam się na wędrówkę po Beskidzie charakteryzującym się majestatycznie stojącymi, odosobnionymi szczytami. Oczywiście chodzi mi o Beskid Wyspowy, którego nazwa pochodzi właśnie od wyżej opisanej cechy. Mogielicę, czyli najwyższy szczyt tej części Beskidów już zdobyłam, tak więc przyszedł czas na kolejny z listy - Ćwilin. Jego wysokość wynosi 1072 m n.p.m, więc różni się od Królowej Beskidu Wyspowego o niespełna 100 m. Za cel tej wyprawy obrałam ujrzenie zachodu Słońca ze szczytu Ćwilina... Jeśli chcesz się dowiedzieć czy mi się udało, to zapraszam Cię na dalszą część posta.
***
I had few free days so you won't be surprised that I went to the mountains. Last time, in July, I visited the Beskid Żywiecki and there i.a. the Hala Krupowa. At the weekend I also arrived in Beskids, but this time, not my first, I decided to go hiking in the Beskid Wyspowy. I reached the highest top of the Beskid Wyspowy - Mogielica so I wanted to to the same with the second top from the list - Ćwilin. The Ćwilin is 1072 m above sea level. My purpose was to climb on the top to see a sunset.
poniedziałek, 31 lipca 2017
Beskid Żywiecki i jego przyroda
Żywokost lekarski (Symphytum officinale)
Czas na kolejny wpis z mojego ostatniego pobytu w Beskidzie Żywieckim. Choć byłam tam zaledwie kilka dni, to myślę, że ten krótki czas bardzo dobrze wykorzystałam na to co najbardziej lubię. Oprócz wędrówek po pobliskich szlakach, zaglądania do świerkowo-jodłowych lasów, obserwacji zwierząt, roślin, mogłam w końcu odpocząć. Pogoda podczas mojego pobytu była średnia, ale w niczym to nie przeszkodziło. W sumie dzięki temu, że dość obficie padało, rośliny miały bardziej intensywny kolor zieleni. Poza tym uwielbiam powietrze od razu po deszczu. No bo kto nie lubi?
***
It's time for the next post about my last trip to Beskid Żywiecki. I was there only few days, but I think that I used this time. Except trekking on nearby trails, looking to spruce-fir forests, observation of animals, plants, I could finally have a rest. The weather during my visit wasn't really good, but it didn't disturb in anything. In fact, because of the heavy rain, plants had more intensive green colour. Otherwise I love air the air after rain. Who doesn't? It's really pleasant.
środa, 12 lipca 2017
Hala Krupowa, Beskid Żywiecki

***
In my traveling plans usually on the first place are mountains. Of course there are also different not mountain areas in my sight, however until I study in Cracow and I have Beskid Mountains at my fingertips, I seize the opportunity to travel there. After the end of a semester and unavoidable examination session, finally I could move somewhere. Unfortunately I didn't have a lot of time for that - only just a weekend. This time I chose Żywiec Beskids. The best known massif in the mountain range is called Babia Góra (link to the post about Babia Góra) - I reached it few times, so I wanted to explore and to go through new trails for me. During my last expeditions weather wasn't satisfying, this time it was the same. I didn't want to waste my time. Nearby the place where I stayed there run trails to Hala Krupowa, so I decided to follow one of them.
sobota, 10 czerwca 2017
Z Mucznego na Bukowe Berdo, Bieszczady
Na zewnątrz trwają upały, więc dla ochłody nowy post dotyczyć będzie zaśnieżonego Bukowego Berda, jednego z najpiękniejszych bieszczadzkich masywów. Swoją drogą, gdy byłam w Bieszczadach widziałam samochody z tabliczką ,,ekipa filmowa". Na myśl przyszedł mi od razu świetny serial ,,Wataha", właśnie tam kręcony. Ku mojej radości okazało się, że faktycznie pojazdy należą do ekipy ,,Watahy", a jesienią pojawi się II sezon, kliknij aby obejrzeć zwiastun. W produkcji tej oprócz fabuły trzymającej w napięciu, możemy przy okazji podziwiać przepiękne bieszczadzkie widoki! Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków. Oglądaliście, znacie ,,Watahę"? Wróćmy do Bukowego Berda...
***
Outside there are heats, so for cooling down the post is connected with snowy Mount Bukowe Berdo, one of the most beautiful massif in Bieszczady Mountains. By the way, when I was in Bieszczady Mountains I saw film crew's cars. To my delight vehicles belonged to crew of ,,Wataha" series, which I really like. The II season of the series will appear in autumn (click to see a trailer). In the production except engrossing story there are also beautiful views of Bieszczady Mountains to admire! I can't wait for next episodes. Come back to Mount Bukowe Berdo...
wtorek, 30 maja 2017
Historia bieszczadzkiego wypału węgla - Muczne
Myśląc o Bieszczadach na myśl większości osób od razu przychodzi podobny obrazek: ogromne niedźwiedzie, wilki, malownicze połoniny, przepiękne góry. Gdy jechałam tam po raz pierwszy moja wizja Bieszczadów również tak wyglądała. Co prawda, jak się okazało nie spotkałam na żywo ani niedźwiedzia ani wilka, ale piękno tamtejszych terenów mnie zachwyciło! W żadnym stopniu się nie zawiodłam. Jeśli będę miała okazję, wybiorę się tam jeszcze nie raz. Ostatni post na blogu oprócz bieszczadzkiej flory dotyczył również Pokazowej Zagrody Żubrów w Mucznem. Dzisiejszy także jest związany z tym, co ciekawego można zobaczyć w pobliżu Mucznego. Mianowicie chodzi o Plenerowe Muzeum Wypału Węgla Drzewnego. Miejsce to znajduje się przy drodze pomiędzy Stuposianami a miejscowością Muczne.
***
When people think about Bieszczady Mountains, they usually see similar picture: enormous bears, wolves, picturesque meadows, beautiful mountains. When I went there for the first time, I had the same vision. Admiteddly I didn't see any bear or wolf but beauty of this area delighted me at all! If I will have a chance I'll come there again. The last post on my blog was connected with flora of Bieszczady Mountains and also Wisents' Enclosure. New post is also associated with interesting places near to Muczne. It's about Open-air Museum of Charcoal Burning. The museum is situated on way between Stuposiany and Muczne village.
środa, 17 maja 2017
Bieszczadzka flora, Zagroda Pokazowa Żubrów - Muczne
***
If you want to see a European bison (wisent) go to Bieszczady Mountains to Muczne. Except Białowieża Forest, Knyszyńska Forest, Borecka Forest and West Pomeranian, also there in Bieszczady you can meet this ancient related to a lot of legends animal. If you have a luck you will see a wisent during walks. You can admire these unique animals in enclosure in Muczne as well.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




