Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 września 2018

Getyński las

Daniel zwyczajny (Dama dama); fallow deer

Getynga jest niewielka, ale ma swój urok. Od tego miasta, jak stwierdziło kilku moich znajomych którzy mnie odwiedzili, bije zieleń. W każdym zakątku rosną różnorodne krzewy, wysokie drzewa czy barwne kwiaty. Ponadto w Getyndze znajdziemy ogrody botaniczne z wieloma unikatowymi gatunkami. Gdy spojrzymy przez okno z wyższego piętra budynku w centrum, naszym oczom ukażą się głównie zielone barwy wypełniające przestrzenie pomiędzy domami. Z kilku stron miasto otoczone jest przez lasy, w których spędziłam sporo czasu. A co takiego tam dostrzegłam? Odpowiedź znajdziesz poniżej...
***
Göttingen is quite small, but has attractiveness. My friends who visited me told that from the town glows green colour. On every corner there grow diverse bushes, high trees or colorful flowers. Furthermore in Göttingen we'll find botanical gardens with a lot of unique species. When you look through a window on higher level of some buildings in the center, you can see mainly green colour filling spaces between houses. From few sides the town is surrounded by forests where I spent a lot of time. And what did I perceive? The answer you'll find below...

niedziela, 4 lutego 2018

Zwierzęta Bieszczadów

Bieszczady są miejscem wyjątkowym pod względem unikatowej fauny i flory, niesamowitych widoków. Choć z roku na rok stają się coraz częściej odwiedzane przez turystów, to nadal znajdziemy w nich niezliczoną liczbę miejsc, w których odpoczniemy od codzienności. Mój ostatni pobyt w Bieszczadach przypadł na jesień. Trwał zaledwie kilka dni, jednak zapisał mi się w pamięci bardzo dokładnie. Wracając do tego czasu, wydaje mi się, że byłam tam w ubiegłym tygodniu. Jesienny wyjazd w Bieszczady (swoją drogą bardzo spontaniczny) zaliczam do naprawdę udanych. W czasie pieszych wędrówek miałam okazję podziwiać sporo cudów natury po raz pierwszy w życiu. Jednym z nich była m.in. dokładnie przyglądająca mi się sóweczka (Glaucidium passerinum) ze zdjęcia powyżej. Jest to najmniejsza sowa Polski, a nawet Europy. Okazało się, że nie była zbytnio płochliwa, ale po kilku minutach pozowania do zdjęć odleciała.
***
Bieszczady Mountains are unique due to its outstanding fauna and flora, amazing views. Every year there come more and more tourists, but you can still find a lot of places for rest. My last stay in Bieszczady was in autumn. The visit lasted just few days, however I remember it really precisely. I feel like it was one week ago. Autumnal travel (by the way really spontaneous) I classify as a good one. During hiking I got a chance to admire a lot of natural wonders for the first time in my life. On the above photo you can see one of them- the Eurasian pygmy owl (Glaucidium passerinum) which looked on me. It's the smallest Polish and even European owl. It wasn't affraid of me-the owl flew after few minutes posing for photos.

niedziela, 19 listopada 2017

Czarna Góra, Sudety

Około dwóch miesięcy temu wreszcie zagościłam w Sudetach, a dokładniej w Sudetach Wschodnich. Co prawda pojawiam się tam kilka razy w roku, jednak wciąż czuję niedosyt. Jest tam naprawdę duuuużo do zobaczenia! Jaskinie, malownicze szlaki, zabytki, wodospady, góry... Pod tym względem rejon Ziemi Kłodzkiej, bo dokładniej tam miałam okazję być, jest wyjątkowy. Jak zwykle podczas moich wędrówek, wspięłam się na kilka szczytów. Dwa dni spędziliśmy w jednej z górskich chatek, oczywiście bez prądu i innych udogodnień. Po tym czasie ruszyliśmy dalej. Naszym celem okazał się jeden ze szczytów Masywu Śnieżnika - Czarna Góra.
***
About two months ago I finally appeared in the Sudetes, and more precisely in the Eastern Sudetes. In fact I go there few times a year, but I still want more. There is so much to see! Caves, picturesque trails, monuments, waterfalls, mountains... Therefore the Ziemia Kłodzka, because there I was, is unique. As always during my hiking , I reached some tops. We spent two days in one cottage in mountains, of course withous electricity and other conveniences. After this time we moved further. One of Śnieżnik's tops - Czarna Góra - was our purpose.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Warszawa w deszczowy dzień - co zobaczyć, gdzie zjeść?

W drodze do domu na święta miałam możliwość odwiedzenia naszej stolicy-Warszawy. Co prawda był to tylko jeden, na dodatek deszczowy, dzień, no ale lepszy rydz niż nic. Swoją drogą, nie wiem czy wiecie, ale w tym przysłowiu ,,rydz" nie oznacza wcale grzyba, jak wiele osób myśli, a roślinę-lniankę siewną (Camelina sativa)-radzącą sobie nawet w trudnych warunkach. Dawniej gdy w gospodarstwach brakowało tłuszczu zwierzęcego, w zastępstwie używano lnianki, zwanej rydzem. Wćmy do tematu stolicy...
***
Before Easter I got a chance to visit our capital city-Warsaw. It was only one, in addition rainy day, but it was also a nice time.