Kilka miesięcy mnie tu nie było, ale w końcu się pojawiłam :) Wraz z przybyciem w moje okolice wiosny, a z nią-dodatkowej energii, postanowiłam, że napiszę Wam kilka słów o pewnej wyjątkowej roślinie. Jest nią łuskiewnik różowy, znany po łacinie jako Lathraea squamaria. Znacie? A może kiedyś widzieliście?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 maja 2022
sobota, 30 czerwca 2018
Wiosna w Getyndze - Niemcy, Dolna Saksonia

Długo czekałam, aż w końcu nadejdzie moja ulubiona pora roku i wszystko wokół zacznie się zielenić. Oczywiście mam na myśli wiosnę, która niestety dobiegła już końca. Z drugiej strony, gdy panuje kilka dni upałów i słońce daje się we znaki, chciałabym wrócić do jesiennej lub zimowej pogody. Kilka ostatnich miesięcy spędziłam w znajdującej się w Dolnej Saksonii Getyndze. Wybierając miasto, w którym chciałabym studiować oczywiście oprócz renomy uczelni brałam pod uwagę m.in. walory przyrodnicze otaczającego regionu. Mój pierwszy wybór padł na Kraków, co okazało się naprawdę trafne. Za drugim razem postawiłam na Getyngę. Tak samo z Miasta Królów Polski, jak i z miejscowości, gdzie znajduje się uniwersytet zwany Wylęgarnią Noblistów (ponad 40 z nich jest powiązanych z Uniwersytetem Jerzego Augusta!) w łatwy i szybki sposób możemy dostać się na górskie szlaki...
***
For a long time I was waiting for my favourite season's coming, when everything around will start to green. Of course I mean spring, which unfortunately is over. On the other hand, when there's few days of heat and the sun starts to disturb I would like to come back to the autumnal or winter weather. Last few months I spent in Göttingen in Lower Saxony. Choosing the place where I want to study, besides scientific reputation, I considered i.a. nature of surrounding region. My first decision was Kraków and it turned out right. For the second time I chose Göttingen. As well as from the City of Polish Kings and also from the town with the Georg-August-University, which is associated with more than 40 Nobel laureates, in an easy and qucik way we can get on mountains' trails...
niedziela, 4 lutego 2018
Zwierzęta Bieszczadów

Bieszczady są miejscem wyjątkowym pod względem unikatowej fauny i flory, niesamowitych widoków. Choć z roku na rok stają się coraz częściej odwiedzane przez turystów, to nadal znajdziemy w nich niezliczoną liczbę miejsc, w których odpoczniemy od codzienności. Mój ostatni pobyt w Bieszczadach przypadł na jesień. Trwał zaledwie kilka dni, jednak zapisał mi się w pamięci bardzo dokładnie. Wracając do tego czasu, wydaje mi się, że byłam tam w ubiegłym tygodniu. Jesienny wyjazd w Bieszczady (swoją drogą bardzo spontaniczny) zaliczam do naprawdę udanych. W czasie pieszych wędrówek miałam okazję podziwiać sporo cudów natury po raz pierwszy w życiu. Jednym z nich była m.in. dokładnie przyglądająca mi się sóweczka (Glaucidium passerinum) ze zdjęcia powyżej. Jest to najmniejsza sowa Polski, a nawet Europy. Okazało się, że nie była zbytnio płochliwa, ale po kilku minutach pozowania do zdjęć odleciała.
***
Bieszczady Mountains are unique due to its outstanding fauna and flora, amazing views. Every year there come more and more tourists, but you can still find a lot of places for rest. My last stay in Bieszczady was in autumn. The visit lasted just few days, however I remember it really precisely. I feel like it was one week ago. Autumnal travel (by the way really spontaneous) I classify as a good one. During hiking I got a chance to admire a lot of natural wonders for the first time in my life. On the above photo you can see one of them- the Eurasian pygmy owl (Glaucidium passerinum) which looked on me. It's the smallest Polish and even European owl. It wasn't affraid of me-the owl flew after few minutes posing for photos.
wtorek, 2 stycznia 2018
Jesienne wędrówki po Sudetach

Chociaż od kilku dni mamy już kalendarzową zimę, to w zakamarkach laptopa zachowało się jeszcze trochę zdjęć z moich jesiennych wypraw. Tym razem post będzie mieszanką fotografii z różnych miejsc z naszej pięknej polskiej części Sudetów. Na zdjęciu możecie podziwiać moją nową koleżankę-towarzyską, czarną (oprócz końcówki ogona) owieczkę, napotkaną przeze mnie w drodze na jeden ze szczytów.
***
Although from few days we have winter, in laptop's nooks there are still some photos from my autumnal trips. This time the post will be also about Sudetes, but more like mix of photos and places. On the photo there you can admire my new friend-social and black (except for the tail's end) sheep, which I met on my way to one top.
niedziela, 19 listopada 2017
Czarna Góra, Sudety

Około dwóch miesięcy temu wreszcie zagościłam w Sudetach, a dokładniej w Sudetach Wschodnich. Co prawda pojawiam się tam kilka razy w roku, jednak wciąż czuję niedosyt. Jest tam naprawdę duuuużo do zobaczenia! Jaskinie, malownicze szlaki, zabytki, wodospady, góry... Pod tym względem rejon Ziemi Kłodzkiej, bo dokładniej tam miałam okazję być, jest wyjątkowy. Jak zwykle podczas moich wędrówek, wspięłam się na kilka szczytów. Dwa dni spędziliśmy w jednej z górskich chatek, oczywiście bez prądu i innych udogodnień. Po tym czasie ruszyliśmy dalej. Naszym celem okazał się jeden ze szczytów Masywu Śnieżnika - Czarna Góra.
***
About two months ago I finally appeared in the Sudetes, and more precisely in the Eastern Sudetes. In fact I go there few times a year, but I still want more. There is so much to see! Caves, picturesque trails, monuments, waterfalls, mountains... Therefore the Ziemia Kłodzka, because there I was, is unique. As always during my hiking , I reached some tops. We spent two days in one cottage in mountains, of course withous electricity and other conveniences. After this time we moved further. One of Śnieżnik's tops - Czarna Góra - was our purpose.
poniedziałek, 31 lipca 2017
Beskid Żywiecki i jego przyroda
Żywokost lekarski (Symphytum officinale)
Czas na kolejny wpis z mojego ostatniego pobytu w Beskidzie Żywieckim. Choć byłam tam zaledwie kilka dni, to myślę, że ten krótki czas bardzo dobrze wykorzystałam na to co najbardziej lubię. Oprócz wędrówek po pobliskich szlakach, zaglądania do świerkowo-jodłowych lasów, obserwacji zwierząt, roślin, mogłam w końcu odpocząć. Pogoda podczas mojego pobytu była średnia, ale w niczym to nie przeszkodziło. W sumie dzięki temu, że dość obficie padało, rośliny miały bardziej intensywny kolor zieleni. Poza tym uwielbiam powietrze od razu po deszczu. No bo kto nie lubi?
***
It's time for the next post about my last trip to Beskid Żywiecki. I was there only few days, but I think that I used this time. Except trekking on nearby trails, looking to spruce-fir forests, observation of animals, plants, I could finally have a rest. The weather during my visit wasn't really good, but it didn't disturb in anything. In fact, because of the heavy rain, plants had more intensive green colour. Otherwise I love air the air after rain. Who doesn't? It's really pleasant.
środa, 12 lipca 2017
Hala Krupowa, Beskid Żywiecki

***
In my traveling plans usually on the first place are mountains. Of course there are also different not mountain areas in my sight, however until I study in Cracow and I have Beskid Mountains at my fingertips, I seize the opportunity to travel there. After the end of a semester and unavoidable examination session, finally I could move somewhere. Unfortunately I didn't have a lot of time for that - only just a weekend. This time I chose Żywiec Beskids. The best known massif in the mountain range is called Babia Góra (link to the post about Babia Góra) - I reached it few times, so I wanted to explore and to go through new trails for me. During my last expeditions weather wasn't satisfying, this time it was the same. I didn't want to waste my time. Nearby the place where I stayed there run trails to Hala Krupowa, so I decided to follow one of them.
środa, 17 maja 2017
Bieszczadzka flora, Zagroda Pokazowa Żubrów - Muczne
***
If you want to see a European bison (wisent) go to Bieszczady Mountains to Muczne. Except Białowieża Forest, Knyszyńska Forest, Borecka Forest and West Pomeranian, also there in Bieszczady you can meet this ancient related to a lot of legends animal. If you have a luck you will see a wisent during walks. You can admire these unique animals in enclosure in Muczne as well.piątek, 17 lutego 2017
Mogielica otulona śniegiem

Mogielica jest najwyższym szczytem Beskidu Wyspowego. Miejscowi nazywają ją Kopą. Mogielicę pokrywają lasy z dominacją jodły, buka, poza tym z świerkiem, a także z sosną. Fauna okolicy wyróżnia się na tle Beskidu Wyspowego. Można spotkać tam m.in. objętą ochroną gatunkową popielicę szarą, borsuka, a nawet rysia! Oprócz tego żyją tu również sowy: włochatka, sóweczka, puchacz, puszczyk uralski, a także kilka gatunków dzięciołów. Ponadto tereny te zamieszkuje zagrożony wyginięciem głuszec. Aby go chronić w 2011r. utworzono rezerwat przyrody Mogielica.
***
Mogielica is the highest mountain in Beskid Wyspowy. Locals calls it Kopa. On Mogielica there are forests with fir, beech, fir and also with pine. Mogielica's fauna stands out from the Beskid Wyspowy. You can see there protected edible dormouse, badger and even lynx! Furthermore there live owls like boreal owl, eurasian pygmy owl, eurasian eagle-owl, ural owl, and also few species of woodpeckers. Besides there occurs endangered western capercaillie. To protect this animal in 2011 they established nature reserve Mogielica.
czwartek, 2 lutego 2017
Zimowy las, babrzysko, monokultura

Las jest ciekawy o każdej porze roku. Nawet zimą odnajdziemy w nim wiele różnych
kształtów, a także niesamowitych barw. Niektóre rośliny są wtedy w stanie spoczynku , inne wciąż są zielone. Pozostałe ozdobione są owocami, które zimą stanowią pokarm dla zwierząt, m.in. dla ptaków. Las stanowi dla mnie miejsce odpoczynku. Za każdym razem gdy wkraczam w jego progi zaskakuje mnie czymś nowym. Podczas ostatniej wizyty w tym niezwykłym miejscu miałam okazję zobaczyć wiele interesujących tworów natury, które uwieczniłam na zdjęciach. Zapraszam do obejrzenia.
***
Forest is a really interesting place every time of the year. Even in winter we can find there a lot of different shapes and amazing colours. A lot of plants are in dormancy period, some of them are still green. The other have fruits, which are feed for animals, for example for birds. For me forest is a place for rest. Every time when I step in its area, it surprises me with something new. During my last visit in this unusual place I had a chance to see some interesting nature's creatures. In this post you can see some photos of them.
piątek, 14 października 2016
Pieskowa Skała, Maczuga Herkulesa, Ojcowski Park Narodowy

Ojcowski Park Narodowy jest najmniejszym polskim parkiem narodowym i znajduje się bardzo blisko Krakowa, bo tylko ok. 25 km. W wielu jego fragmentach można poczuć się jak w magicznej krainie: tajemnicze jaskinie, różnorodna forma terenu, ciekawa roślinność, spokojnie płynące potoki, rzeka, a nawet zamki. Na jego terenie znajduje się kilkaset grot, a w nich często dostrzec można różne gatunki nietoperzy. Wyliczono, że jest ich tam aż 17 gatunków na ponad 20 występujących w Polsce! Dzięki bogactwie tych rejonów pod względem chiropterofauny, ssak ten stał się symbolem parku. W jaskiniach udokumentowano obecność człowieka prehistorycznego.
***
The Ojców National Park is the smallest Polish national park and it is situated really close to Kraków, only about 25 km. In a lot of its parts you can fill like in a magical land: mysterious caves, various terrain shape, interesting plants, peaceful brooks, river and even castles. On the park's area there are several hundred grottos where you can see diffrent 17 species of bats (in Poland there are 20 species). Thanks to the richness in terms of chiropterofauna of these terrains, the mammal became a simbol of the Ojców National Park. In caves there is reported an attendance of prehistoric man.
Etykiety:
atrakcje turystyczne,
budowla,
castle,
jaskinia,
Jura,
Maczuga Herkulesa,
muzeum,
nietoperz,
Ojcowski Park Narodowy,
Ojców,
Peskenstein,
Pieskowa Skała,
płazy,
przyroda,
rośliny,
skały,
Sułoszowa,
zabytki,
zamek
niedziela, 25 września 2016
Pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica) - Rośliny lecznicze

Myślę, że każdy z Was pamięta piosenkę z dzieciństwa ,,Gdzie strumyk płynie z wolna'', w której harcerz okazał się być gapą i wlazł w pokrzywy wlazł... Tak samo chyba wszyscy z nas doświadczyli kiedyś poparzenia przez pokrzywę. Mimo swoich właściwości związanych z kłująco - parzącymi włoskami, które powodują to nieprzyjemne uczucie, pokrzywa jest uważana za jedną z najbardziej wartościowych roślin leczniczych. Pokrzywa jest bardzo pospolitą rośliną, często synantropijną - tzn. przystosowaną do środowiska silnie przekształconego przez człowieka. Roślina ta wg wierzeń ludowych miała chronić przed grzmotami, burzą, a nawet demonami.
***
Everyone has felt nettle's sting. Despite its properties connected to stinging hairs, which cause not nice feeling, nettle is qualified as one of the most precious healing plants. Stinging nettle is common plant, usually synanthropic- it means that it's adapted to human transformed environment. This plant, according to folk beliefs, protect people from thunders, storm and even from damons.
czwartek, 22 września 2016
Syberyjskie rododendrony: rododendron dahurski i rododendron złotokwiatowy - Daleka Syberia cz. IV

To już czwarty, lecz nie myślcie sobie, że ostatni, post z cyklu ,,Daleka Syberia". Podczas mojej wyprawy na Syberię bardzo dużą wagę przykładałam do poznawania tamtejszej flory oraz rozpoznawania znanych mi już gatunków, gdyż jak zapewne wiecie, interesuję się roślinami. Jednymi z ciekawszych okazały się być rododendrony. W Rosji udało mi się dostrzec ich dwa gatunki. Niektóre rosły pojedynczo, a inne tworzyły dość spore połacie, inaczej mówiąc - jednobarwne dywany.
***
I'm interested in plants, so during my journey to Siberia I attached importance to Siberian flora. I wanted to learn new species. In Russia I saw there two species of rhododendrons.
czwartek, 8 września 2016
Kalina koralowa (Viburnum opulus) - Rośliny lecznicze

Te piękne paciorki na powyższym zdjęciu należą do kaliny koralowej (Viburnum opulus), będącej jednym z symbolów czystości, nietykalności, a także Ukrainy. Przez Słowian uważana jest za ważny element kultury i tradycji. Jako symbol dziewczyny, dziewictwa, płodności używa się jej do ozdoby weselnych korowajów (kołaczy), rózg. Kalina koralowa jest ważną rośliną w medycynie ludowej, szczególnie dla kobiet. Jeśli chcesz wiedzieć po czym rozpoznać kalinę, jakie ma działanie i jak można ją wykorzystać, to zapraszam do dalszego czytania.
***
Viburnum opulus is a simbol of purity, immunity and also of Ukraine. Slavs thought that it's really important element of their culture and traditions. As a simbol of girl, virginity and fertility it is used to decorate circular wedding bread. Viburnum opulus is a really important plant in tratidional medicine, especially for women.
Etykiety:
cholesterol,
guelder,
healing,
kalina,
kaszel,
koralowa,
lecznicze,
ludowa,
medycyna,
menstruacja,
nalewka,
opulus,
owoce,
plants,
rose,
rośliny,
rozkurczanie,
syrop,
uspokojenie,
Viburnum
piątek, 2 września 2016
Co rośnie na wulkanie? - Daleka Syberia - cz. III

Jednym z punktów naszej wyprawy na Syberię była Dolina Wulkanów. Wcześniej sporo słyszałam o tym miejscu. Zanim je odwiedziłam oczywistą rzeczą było to, że jako przyrodnik zastanawiałam się jaką roślinność tam spotkam. Głównym celem podróży z Khoyto-Gol był wulkan Peretolchina. Po całodziennej, męczącej wędrówce w końcu stanęliśmy na szczycie. Zapraszam do obejrzenia postu z fotorelacją z Doliny Wulkanów, a także innych wpisów z cyklu ,,Daleka Syberia" - znajdziecie je po kliknięciu w zakładkę ,,Podróże" tuż pod nagłówkiem. A przechodząc do tematu postu...
***
One of the points of our expedition to Siberia was the Valley of Volcanoes. I heard quite a lot about this place before. As a scientist who is connected to nature, I wondered which species of plants will I see on a volcano. The main objective of our journey from Khoyto-Gol was volcano Peretolchina. After day-long, tiring hike we finally appeared on the top. If you want to, you can also see a post with photos from the Valley of Volcanoes and others posts ,,Far away Siberia". Let's go to the topic of post...
Etykiety:
brzoza karłowata,
cembra,
dolina wulkanów,
drzewa,
larch,
limba,
modrzew,
orzechówka,
pine,
pionierskie,
przyroda,
Rosja,
roślinność,
rośliny,
Russia,
Sibiria,
sosna,
Syberia,
volcano,
wulkan
sobota, 11 czerwca 2016
Rośliny z terenów Olkusza, Puszczy Niepołomickiej

Semestr powoli dobiega końca. Jak co roku w tym czasie mamy zajęcia terenowe. Jest to naprawdę świetna sprawa! Oprócz siedzenia w salach uczelnianych mamy okazję poznać wiele nowych, ciekawych rzeczy na żywo i w praktyce. Jedne z takich zajęć odbyły się w okolicach miasta Olkusz, gdzie gleba zawiera dużą ilość metali ciężkich. Niewiele roślin może poradzić sobie z tak trudnymi warunkami fizyko - chemicznymi. Z tego właśnie powodu tamtejsze drzewa, które mają kilkadziesiąt lat, tworzą różne formy, najczęściej karłowate, krzewiaste, powyginane, z małymi przyrostami oraz z niewielkim aparatem asymilacyjnym. Aby zrekultywować te tereny, sadzi się tam głównie pionierskie gatunki, wytrzymałe i mniej wrażliwe na złe warunki.
***
In surroundings of Olkusz, soil contain a lot of heavy metals. Only some plants can exist in these chemicophysical conditions. Because of that, old trees are really small, have a lot of deformations, forms. Most often they are undersized, distorted, curved. They have also bushy form. Trees grow slowly and have small assimilative apparatus. To reclaim this area, foresters plant there pioneer, hardy species.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
