piątek, 17 lutego 2017

Mogielica otulona śniegiem

Mogielica jest najwyższym szczytem Beskidu Wyspowego. Miejscowi nazywają ją Kopą. Mogielicę pokrywają lasy z dominacją jodły, buka, poza tym z świerkiem, a także z sosną. Fauna okolicy wyróżnia się na tle Beskidu Wyspowego. Można spotkać tam m.in. objętą ochroną gatunkową popielicę szarą, borsuka, a nawet rysia! Oprócz tego żyją tu również sowy: włochatka, sóweczka, puchacz, puszczyk uralski, a także kilka gatunków dzięciołów. Ponadto tereny te zamieszkuje zagrożony wyginięciem głuszec. Aby go chronić w 2011r. utworzono rezerwat przyrody Mogielica. 
***
Mogielica is the highest mountain in Beskid Wyspowy. Locals calls it Kopa. On Mogielica there are forests with fir, beech, fir and also with pine. Mogielica's fauna stands out from the Beskid Wyspowy. You can see there protected edible dormouse, badger and even lynx! Furthermore there live owls like boreal owl, eurasian pygmy owl, eurasian eagle-owl, ural owl, and also few species of woodpeckers. Besides there occurs endangered western capercaillie. To protect this animal in 2011 they established nature reserve Mogielica.

czwartek, 2 lutego 2017

Zimowy las, babrzysko, monokultura

Las jest ciekawy o każdej porze roku. Nawet zimą odnajdziemy w nim wiele różnych kształtów, a także niesamowitych barw. Niektóre rośliny są wtedy w stanie spoczynku , inne wciąż są zielone. Pozostałe ozdobione są owocami, które zimą stanowią pokarm dla zwierząt, m.in. dla ptaków. Las stanowi dla mnie miejsce odpoczynku. Za każdym razem gdy wkraczam w jego progi zaskakuje mnie czymś nowym. Podczas ostatniej wizyty w tym niezwykłym miejscu miałam okazję zobaczyć wiele interesujących tworów natury, które uwieczniłam na zdjęciach. Zapraszam do obejrzenia.
***
Forest is a really interesting place every time of the year. Even in winter we can find there a lot of different shapes and amazing colours. A lot of plants are in dormancy period, some of them are still green. The other have fruits, which are feed for animals, for example for birds. For me forest is a place for rest. Every time when I step in its area, it surprises me with something new. During my last visit in this unusual place I had a chance to see some interesting nature's creatures. In this post you can see some photos of them.

sobota, 14 stycznia 2017

Co jedzą na Syberii? - Daleka Syberia cz. XII



Ogromną powierzchnię Syberii można porównać do obszaru zajmowanego przez 40 Polsk. Nie sposób się dziwić, że na tak dużym terenie znajdują się regiony o wielu odmiennych tradycjach i zwyczajach, a nawet językach. We wszystkich rejonach możemy spróbować specyficznych potraw, w których wykorzystywane są dostępne w danym regionie dobra natury. Niektóre dania są jednak podobne na całym obszarze Syberii, a nawet Rosji. Z wieloma syberyjskimi potrawami, przekąskami spotkałam się po raz pierwszy właśnie podczas mojej miesięcznej wyprawy po tym odległym od Polski miejscu. Niektóre z nich były ładnie ujmując ,,inne" od naszych, pozostałe bardzo mi zasmakowały. A co takiego miałam okazję skosztować? Zapraszam Cię do małej kulinarnej podróży po Syberii...
 ***
Huge area of Siberia is  comparable to 40 territories of Poland. No wonder, that there are a lot of regions with different traditions, practices and even languages. In every region we can try specific dishes, made of available nature's gifts. Anyway, some dishes are the same or similar in every part of Siberia, even in entire Russia.

środa, 28 grudnia 2016

W pobliżu Mongolii: jedzenie, świątynia buddyjska - Daleka Syberia cz. XI

Przyszedł czas na kolejny post, a więc przed wami kolejna część z syberyjskiej serii. Tym razem będzie o tym, co zobaczyłam po wyruszeniu z Irkucka w stronę Orlika, Khoyto-Gol. Po przebyciu znacznej odległości znaleźliśmy się w strefie przygranicznej Rosji z Mongolią. Tam przywitali nas strażnicy graniczni i zaczęła się kontrola. Wypytywali nas bardzo szczegółowo o to skąd jesteśmy i co robimy tak daleko od ojczyzny. Tego wieczora mieliśmy pokonać jeszcze sporo kilometrów, więc było to dla nas dość uciążliwe zdarzenie, tym bardziej, że trwało ponad dwie godziny. 
***
It's time for the next post about my journey to Siberia. This time I'll write about travelling from Irkutsk to Orlik. After long time we got to border zone. In this place we met 2 border guards, who controlled us. They asked us where do we come from and what are we doing so far from our country. This evening we had a lot of kilometres to drive, so this situation was quite problematic for us, beecause it lasted about 2 hours.