wtorek, 6 marca 2018

Wędrówki po magicznych Bieszczadach

Właściwie w każdym miejscu na ziemi znajdziemy coś ciekawego, coś co przykuje naszą uwagę. Góry są dla mnie szczególnie interesujące. Pisząc to, myślę między innymi o części Karpat jaką jest polski fragment Bieszczadów Zachodnich. Tę część Polski jak do tej pory odwiedziłam kilkakrotnie. Jeśli tylko nadarzy się okazja, to zapewne tam wrócę. Na uwagę zasługuje na pewno nie tylko Bieszczadzki Park Narodowy, ale także okolica Baligrodu, której będzie głównie dotyczyć ten post.
***
Basically, in every place on earth we will find something interesting, something what attracts our attention. Mountains for me are especially curious. Writing it, I'm thinking i.a. about part of the Carpathian Mountains, more precisely about a piece of the Western Bieszczady Mountains. I visited this part of Poland few times. If I'll get a chance to come there one more time, surely I'll back there! For the attention deserves not only the Bieszczady National Park but also the area nearby Baligród-the post is exactly about the place.

środa, 28 lutego 2018

Sudecki Dzielec w Lądku-Zdroju

Lądek-Zdrój jest niewielkim miasteczkiem leżącym w województwie dolnośląskim, które kilka razy w roku odwiedzam. Jego malownicze usytuowanie, mnóstwo przyrodniczych ciekawostek, a także multum zabytków za każdym razem zachęcają mnie do przybycia w te rejony. W paśmie Krowiarek, nad Lądkiem-Zdrojem, wznosi się szczyt mierzący 534 m n.p.m., który zwie się Dzielec. Było to jedno z miejsc, które odwiedziłam podczas mojego, jeszcze jesiennego, pobytu w Sudetach.
***
Lądek-Zdrój is a small town situated in Lower Silesian Voivodeship, which I visit few times a year. Its picturesque location, a lot of natural curiosities and plenty of monuments is a motivation for me to come there. In the Krowiarki Mountain Range, above Lądek-Zdrój, rises up a top (534 metres above sea level), called Dzielec. It was one of places which I explored during my autumnal stay in the Sudetes.

poniedziałek, 19 lutego 2018

Najwyższy szczyt Gorców zimą - Turbacz

Słysząc Turbacz przed oczami ukazuje mi się upalny letni dzień, podczas którego wędrowałam po zboczach tego masywu. Wtedy to moja trasa rozpoczęła się na Przełęczy Knurowskiej leżącej w pobliżu Ochotnicy Górnej i Knurowa. Tym razem mojej podróży towarzyszyła zgoła odmienna aura. Kilkudniowe opady śniegu spowodowały, że cała okolica pokryta była białym puchem.  Zimową wyprawę na najwyższy szczyt Gorców zaczęliśmy w Klikuszowej.
***
When I hear the Turbacz I see hot day in summer when I wandered through the massif's slope. Then my travel started in the Przełęcz Knurowska nearby Ochtonica Góra and Knurów. This time the aura was completely different. Few days it was snowy so the area was covered by a white fluff. Winter excursion on the highest top of the Gorce Mountains we began in Klikuszowa.

niedziela, 4 lutego 2018

Zwierzęta Bieszczadów

Bieszczady są miejscem wyjątkowym pod względem unikatowej fauny i flory, niesamowitych widoków. Choć z roku na rok stają się coraz częściej odwiedzane przez turystów, to nadal znajdziemy w nich niezliczoną liczbę miejsc, w których odpoczniemy od codzienności. Mój ostatni pobyt w Bieszczadach przypadł na jesień. Trwał zaledwie kilka dni, jednak zapisał mi się w pamięci bardzo dokładnie. Wracając do tego czasu, wydaje mi się, że byłam tam w ubiegłym tygodniu. Jesienny wyjazd w Bieszczady (swoją drogą bardzo spontaniczny) zaliczam do naprawdę udanych. W czasie pieszych wędrówek miałam okazję podziwiać sporo cudów natury po raz pierwszy w życiu. Jednym z nich była m.in. dokładnie przyglądająca mi się sóweczka (Glaucidium passerinum) ze zdjęcia powyżej. Jest to najmniejsza sowa Polski, a nawet Europy. Okazało się, że nie była zbytnio płochliwa, ale po kilku minutach pozowania do zdjęć odleciała.
***
Bieszczady Mountains are unique due to its outstanding fauna and flora, amazing views. Every year there come more and more tourists, but you can still find a lot of places for rest. My last stay in Bieszczady was in autumn. The visit lasted just few days, however I remember it really precisely. I feel like it was one week ago. Autumnal travel (by the way really spontaneous) I classify as a good one. During hiking I got a chance to admire a lot of natural wonders for the first time in my life. On the above photo you can see one of them- the Eurasian pygmy owl (Glaucidium passerinum) which looked on me. It's the smallest Polish and even European owl. It wasn't affraid of me-the owl flew after few minutes posing for photos.